Chojniczanie o burmistrzu

„Pamięci godni” to tytuł publikacji Zbigniewa Stromskiego, w której przedstawia sylwetki zasłużonych dla miasta obywateli. Kontynuuje to w swojej publikacji Kazimierz Ostrowski.

Burmistrz Arseniusz Finster jest najdłużej władającym miastem Chojnice z wyboru mieszkańców. W prawdzie bywały już kadencje długie, ale żadna z nich nie była z mandatu społeczeństwa. Poznałem Arseniusza Finstera ponad 20 lat temu, kiedy był początkującym radnym i potem burmistrzem. Młody inżynier pełen zapału i wiedzy oraz umiejętności rozmawiania z ludźmi w ciągu 25 lat potrafił zbudować wokół siebie grono ludzi, którzy wspierali go i współtworzyli ambitne programy rozwojowe dla miasta. Przyjechał do mnie niedawno znajomy, który nie był w Chojnicach od blisko 30 lat. Powiedział znamienne słowa „to nie jest to miasto, w którym się urodziłem i wychowałem.” Nie sposób wymienić w krótkim wspomnieniu tego wszystkiego co zostało w Chojnicach zrobione. Na szczególne uznanie zasługuje program inwestycyjny. Różnoraki – od inwestycji infrastrukturalnych, poprzez inwestycje urbanistyczne. Chojnickie Centrum Kultury, park Tysiąclecia, Fosa Miejska, to przykłady działania na rzecz estetyki i kultury. Szkoły niby w tym samym miejscu, a jednak zupełnie różne od tych jakie były 25 lat temu. Inwestycje pokoleniowe – gospodarka wodami opadowymi, oczyszczalnia ścieków, cały program „uliczny” polegający na tworzeniu nawierzchni ulic, chodników i ścieżek rowerowych. I wreszcie węzeł transportowo-integracyjny, który realizujemy. To wszystko zmienia zupełnie jakość życia w Chojnicach. A za tym wszystkim stoi niesamowita konsekwencja, wiedza, i wrażliwość społeczna Arseniusza Finstera. To wszystko wskazuje, że historia dzieje się na naszych oczach, a jej twórcą jest kolejny „pamięci godny” Arseniusz Finster.
Antoni Szlanga

Arseniusz Finster jest nie tylko najdłużej urzędującym burmistrzem Chojnic, ale i był moim super szefem. Do moich zadań m.in. należało pilnowanie planu dnia burmistrza, tak by wszystko pasowało. Zdarzyło się, że jak burmistrz kogoś pilnie potrzebował, to i spod ziemi trzeba go wyciągnąć – mawiał. Dla interesantów miał zawsze czas, z każdym porozmawiał nawet wtedy, gdy nie był to wtorek. A tak w ogóle o przełożonym się nie opowiada. Top secret.
Bernarda Gołuńska

Zadano mi pytanie, jak widzę minione 25 lat pracy z Burmistrzem Arseniuszem Finsterem? To pytanie stosunkowo proste może nastręczać trudności, bo jak zdefiniować w prostych słowach ćwierć wieku? Z całą pewnością mogę powiedzieć, że to było moje najszczęśliwsze 25 lat życia. Na moich oczach Chojnice, pokryte socjalistycznym blichtrem na tle minionej świetności, zrzuciło naleciałości PRL – u, by wydobyć piękno minionych epok, ukazać wielkość i mądrość naszych przodków, stanąć na piedestale najpiękniejszych miast pomorskich. Krok po kroku, z dnia na dzień stawaliśmy się Miastem Europejskim. Chojnice swój urok, czar i powab zawdzięczają pracy i trosce mieszkańców miasta. I można by na tym pozostać, ale pozostaje jednak pewne niedopowiedzenie, bo to właśnie Arek Finster, stojąc często w blasku jupiterów, które lubi, wyznaczał kierunek w jakim mamy iść, ale też stał z boku i w cieniu wszystkich dobrych zmian jakie spotkały Chojnice. Był inspiratorem, doradcą, przewodnikiem. A wszystko to wynikało z najpiękniejszego uczucia na świecie. On po prostu kochał i kocha Chojnice. I tę miłość widzę po 25 latach jego pracy i burmistrzowania. Zwyczajnie się cieszę.
Robert Wajlonis

Nazywam się Mariusz Paluch i jestem jednym z tych, którzy mają szczęście znać Arseniusza Finstera. Będąc świeżo upieczonym uczniem Technikum Mechanicznego – na pewną lekcję wkroczył nowy – młody nauczyciel i zaczął od zwrotu – „Cześć absztyfikanci – jestem Arseniusz Finster!” Tak się zaczęło. Od szkoły średniej jestem Jego ciągłym uczniem. Jestem pewien, że moje imię wryło się w Jego pamięć mocno i na zawsze. Jest orędownikiem wielu moich inicjatyw i świadkiem, a także OFIARĄ wielu pseudoafer wykreowanych przez ocenę mych inicjatyw w oczach mediów. O nich długo by opowiadał On sam, ale ja skupię się na tym co w Nim cenię!!! Wiem na pewno, że jest: strategiem, super organizatorem, utalentowanym przywódcą, wiernym , oddanym i lojalnym przyjacielem. Zawsze mogę na Niego liczyć i On wie, że bezwzględnie może liczyć na mnie.
Mariusz Paluch

Radny Arseniusz Finster, 9 listopada 1998 r. wybrany przez Radę Miejską burmistrzem Chojnic, był czwartym z kolei urzędnikiem na tym wysokim stanowisku po odrodzeniu samorządu miejskiego w 1990 r. 34-letni wówczas burmistrz podjął wyzwanie, pełen energii i inicjatywy. Już pierwsze przedsięwzięcia – park wodny, odnowa staromiejskiego centrum – dały mu kredyt społecznego zaufania. Dalsze działania na rzecz poprawy jakości życia mieszkańców sprawiły, iż zdobywał stanowisko burmistrza w powszechnych wyborach na kolejne kadencje. W opinii mieszkańców Chojnic burmistrz Arseniusz Finster uosabia bowiem ciągły proces rozwoju naszego miasta. A dzieje się tak ponieważ skupia wokół siebie grono wypróbowanych, kompetentnych współpracowników oraz buduje dobre relacje z Radą Miejską w jej kolejnych odsłonach. Przebiegam myślą siedem wieków historii Chojnic i nie znajduję żadnego prezydenta miasta, który by tak długo pełnił zaszczytne, acz trudne, obowiązki, troszcząc się o dobrostan miejskiej społeczności. Szanownemu Panu dr. Arseniuszowi Finsterowi składam serdeczne gratulacje z okazji pięknego jubileuszu oraz szczere życzenia dalszych sukcesów i osobistego szczęścia.
Kazimierz Ostrowski

„Uparty, niekiedy dążący do celu nie mając większego względu na innych. Słynie ze swojego gadulstwa oraz błyskotliwego, ale często ciętego języka, który można czasami uznać za złośliwy. Próbuje zawsze, przegrywa rzadko, nie przepuści nikomu. Dobry strateg, w zależności od potrzeby potrafi w mgnieniu oka zmienić się z Mahatmy Gandhiego w Steve’a Jobsa. To naturalny lider, kocha podejmować zadania zespołowe, jednak we współpracy bywa wymagającym partnerem. Stanowi dla innych ciężki orzech do zgryzienia. Z jednej strony to mistrz gry zespołowej, z drugiej, uwielbia samotne ucieczki od peletonu”. Powyższe słowa to horoskop dla osób urodzonych pod znakiem barana, skierowane są więc pod Twoim, drogi Jubilacie, Arku, adresem. Między nami, zodiakalnymi baranami, w toku 25-letniej współpracy bywały pochmurne, a nawet burzowe dni, jednak z pełną satysfakcją mogę zauważyć, że po każdym deszczowym okresie niezawodnie wychodziło słońce. Składając serdeczne życzenia na jubileusz 25-lecia pracy na rzecz samorządu, życzę kolejnych lat rządzenia pięknym Miastem Chojnice, otoczonym przez równie piękną Gminę Chojnice.
Zbigniew Szczepański

Gdy na początku lat dziewięćdziesiątych staliśmy się wolnym krajem otworzyły się dla nas granice Zachodu jeździliśmy do Niemiec, Holandii, Francji i zazdrościliśmy im uroku miasteczek, infrastruktury, drogowej i miejskiej oraz architektury cieszącej oko. Niejeden z nas zadawał sobie pytanie kiedy tak będzie u nas w Chojnicach. Wrócił wówczas po studiach do swojego miasta młody, energiczny, otwarty na świat pełen pomysłów Arseniusz Finster. Gdy Rada Miasta powierzyła mu kierowanie naszym miastem młody burmistrz z charakterystyczną dla siebie energią przystąpił do działania. Został menedżerem Chojnic. Wykorzystując wzorce z zachodu Europy, skutecznie pozyskując środki przedakcesyjne i potem unijne zmienił Chojnice nie do poznania. Dzięki Arkowi jesteśmy dumni z naszej małej ojczyzny, z pięknych Chojnic. Burmistrz menedżer to jest to.
Leszek Bona

Arseniusza Finstera poznałem w 1998 roku, podczas kampanii wyborczej do samorządu terytorialnego. Byłem wówczas zaangażowany w kampanię Bloku Rozwoju Gospodarczego. Zapamiętałem Arseniusza jako sprawnego organizatora, zaangażowanego działacza i energicznego człowieka. Nasze drogi samorządowe praktycznie od tamtego momentu przecinają się, ponieważ, kiedy Arek został burmistrzem, ja razem ze Stanisławem Skają byliśmy członkami Komisji Budżetu Rady Miejskiej Chojnic spoza składu rady. Miałem więc możliwość obserwowania burmistrza Finstera między innymi podczas Sesji Rady Miejskiej i współpracy w ramach komisji budżetu. Widziałem, jak bardzo potrafił być konsekwentny i jak skutecznie, do swoich wizji rozwoju miasta, przekonywał radnych kolejnych kadencji. A czasem nie było łatwo. Tę konwekcję w działaniu, która przez wielu mogła być traktowana jako wada, odbieram jako jego największą zaletę. Kiedy w 2006 roku zostałem wicestarostą, nasza współpraca jeszcze bardziej się zacieśniła. Spektakularny rozwój Chojnic i to, że znajdują się dzisiaj w takim, a nie innym miejscu, to zasługa podejmowanych przez niego trudnych i często niepopularnych decyzji. I to nie tylko moja opinia, ale także wielu kolegów samorządowców z województwa pomorskiego. Nieugięty w działaniu, w walce na argumenty zawsze przygotowany. Bez wątpienia Arseniusz to nieprzeciętny samorządowiec, dobry kolega, człowiek z pasją ukierunkowaną na rozwój miasta Chojnice.
Marek Szczepański

Gratuluję Panu Burmistrzowi Miasta Chojnice Arseniuszowi Finsterowi okrągłego jubileuszu 25-lecia pełnienia funkcji włodarza miasta. Jest to rocznica o tyle cenna, że podlegająca okresowej weryfikacji przez mieszkańców Chojnic w bezpośrednich i demokratycznych wyborach, które Pan Burmistrz od 1998 roku bezapelacyjnie wygrywa i to jeszcze w pierwszych turach. Myślę, że jest to powód nie tylko do świętowania, ale i do dumy. Zazdroszczę Arseniuszowi Finsterowi, że pomimo tak długiego piastowania urzędu, który wymaga niezwykłej odporności i odpowiedzialności, nadal jest w nim młodzieńczy zapał i chęć do pracy na rzecz miasta i jego mieszkańców. Jeśli chodzi o moje „podwórko” to chciałbym Panu Burmistrzowi podziękować za jego zaangażowanie w rozwój sportu w naszym mieście, a w szczególności za to co robi dla klubu MKS Chojniczanka 1930. Chylę również czoła za wspieranie moich działań jako dyrektora Szpitala w Chojnicach. W obliczu tak zacnego jubileuszu nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Panu Burmistrzowi kolejnych sukcesów zawodowych, pomyślności i szczęścia w życiu osobistym a przede wszystkim zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach na Burmistrza Chojnic.
Maciej Polasik

Moje pierwsze spotkanie z Arseniuszem miało miejsce w ówczesnym Technikum Elektryczno-Elektronicznym przy ul. Kościerskiej w Chojnicach, we wrześniu 1993 r. Arseniusz pełnił funkcję wicedyrektora szkoły, a od 1994 r. Dyrektora, ja natomiast miałem syna, który był uczniem na kierunku elektrycznym. W pierwszych wyborach Rady Rodziców mnie wybrano na przewodniczącego. Od tego czasu systematycznie prawie w każdą sobotę spotykaliśmy się, obchodziliśmy sale lekcyjne i dyskutowaliśmy co zrobić, jak ulepszyć prace wykładowcom i ułatwić naukę uczniom. Wprowadziliśmy dobrowolne miesięczne wpłaty rodziców na zakup sprzętu, maszyn, urządzeń, komputerów i programów. Już po kilku spotkaniach uważałem, że mam do czynienia z bardzo aktywnym chojniczaninem o błyskotliwej realizacji naszych myśli. Pełnym energii i myśli wychodzących w przyszłość. Słuchającym i analizującym, które argumenty są korzystniejsze. Po kilkunastu miesiącach szkoła była wyposażona do tego stopnia, że zaczęły się nią interesować szkoły wyższe między innymi z Białegostoku, Łodzi i Koszalina. Przy każdych wywiadówkach p okazywaliśmy rodzicom co zostało zakupione i jakie zastosowano nowe rozwiązania nauki ich dzieci i rozliczenia finansowe. Arek w tym czasie był już Radnym Rady Miasta, a ja Przewodniczącym Samorządu Mieszańców osiedla 700-lecia i Kaszubskiego. Często dyskutowaliśmy też o sprawach naszego miasta. W 1998 r. wystartowaliśmy w wyborach, Arek do Rady Miasta, a ja do Rady Powiatu. On został wybrany burmistrzem, a ja Przewodniczącym Rady Powiatu. Współpraca rozpoczęła się w nowej dziedzinie. Mieliśmy czas na rozmowy o inwestycjach, gospodarce, mieszkańcach i perspektywicznych zamierzeniach. Zawsze mówiliśmy i mówimy sobie prawdę i możemy na sobie polegać. Gdy chorowałem w moich trudnych chwilach znajdował czas, aby zadzwonić i pocieszyć mnie. Choć nasze ścieżki życia są różne, to jednak często przeplatają się, tworząc jeden warkocz i mają wspólny cel: dobro miasta i jego mieszkańców.
Edmund Hapka

Swoją relację z p. Arseniuszem – burmistrzem rozpocząłem po objęciu posługi proboszcza, po Honorowym Obywatelu naszego miasta ks. kanoniku Romanie Lewandowskim. W cieniu posługi ks. kanonika umówiłem się jako nowy proboszcz na spotkanie z władzami miasta. Był to lipiec rok 1999. Ku mojemu zdziwieniu Pan Burmistrz miał czas – od ręki. Postawił kawę, której ,,smak” pamiętam do dziś. Zapytał co jako ,,nowy” oczekuję…. ?. Współpracy w takim zakresie, jak potrzebujemy z poszanowaniem swoich kompetencji. Jak i wspieraniu się wzajemnie w sprawach ważnych dla naszego miasta. Mamy cudowne zabytki, które możemy razem remontować i promować dla dobra nas wszystkich. Nie muszą nas dzielić ideologie. Szukajmy tego co nas łączy. Zabytki są własnością nas wszystkich, sakralne i inne. Wierzących i nie. Czy nimi się opiekuje Kościół czy ,,Kowalski”, czy ktoś inny. Wszyscy płacimy podatki. Zabytki – budowle, które mam na myśli pochodzą z wieku XIV jak i późniejszych lat. Bardzo łatwo jest je zniszczyć. I niestety zrobiono to przed nami. Nie ma już kościoła św. Jerzego, Świętego Ducha czy Trójcy św. Mało kto już wie, ile było w Chojnicach baszt i jak biegły mury obronne. Nie pamiętamy już o wilgoci w Bazylice i pierwszym w województwie unijnym projekcie samorządowo-prywatnym, który doprowadził do przebudowy kilku ulic i Placu Kościelnego. Na chwilę obecną, prawie przez 25 lat ,,burmistrz, którego nie lubię” niestety jest wierny dobrym zasadom. Niech Dobry Bóg Pana dalej prowadzi.
Ks. Jacek Dawidowski

Znajomość z Burmistrzem Arseniuszem Finster podzieliłbym na trzy etapy; studia, współpracę na rzecz rozwoju gospodarczego oraz współpracę polityczną. Był to rok, dokładnie nie pamiętam, 1982-1984, ja kończyłem studia na WSI w Koszalinie, gdy przyszedł do mnie do domu rodzinnego w Brusach ojciec Arka, śp. Henryk Finster i powiedział, że Arek wybiera się na studia do Koszalina na Wyższą Szkolę Inżynierską i prosił, aby pomoc mu w matematyce i tak właśnie poznałem się z Arkiem. Wcześniej znałem ojca Arka jako nauczyciela zawodu którego mnie uczył w ZSZ w Chojnicach na ul. Kościerskiej, której jestem absolwentem. Późniejszy etap to zakup przez moją firmę od syndyka budynku przy ulicy Świętopełka 10 i jego remont jako dla zamiejscowego oddziału Politechniki Koszalińskiej. W tym budynku w okresie późniejszym została ulokowana Wyższa Szkoła Humanistyczna „Pomerania”, której za sugestią burmistrza byłem współzałożycielem. Była to pierwsza uczelnia wyższa zarejestrowana w Chojnicach. Bardzo ciekawa była historia związana z przejęciem dworca kolejowego przez samorząd, gdzie burmistrz dał się przekonać, aby tworzyć na dworcu duży węzeł komunikacyjny. Dzięki tym działaniom, obecnie chojnicki węzeł komunikacyjny jest brany pod uwagę jako jeden z głównych węzłów kolejowych w województwie pomorskim, a sam budynek dworca już jest wizytówką Chojnic. Arek zawsze dbał o rozwój Chojnic, gdzie w działaniach był bardzo skuteczny i konsekwentny.
Stanisław Lamczyk

Arka poznałem pod koniec lat 90-tych. Był wówczas miejskim radnym i swoją chęcią działania potrafił zarazić innych. Krótko potem został burmistrzem. Był taki czas, że wspólnie działaliśmy w Unii Wolności. Ja w tamtym okresie reprezentowałem Chojnicką Organizację Kupiecką – ZKP. Często się z nim spotykałem i nasze spojrzenia na sprawy kupieckie były dość rozbieżne. Wolny rynek i życie same zweryfikowały problemy handlu. Jedni poradzili sobie lepiej inni gorzej. Wszystkim nam jednak zależało, aby miasto się rozwijało. Dzisiaj patrząc z perspektywy czasu, muszę stwierdzić, że mieszkańcy dobrze wybrali powierzając fotel Burmistrza Miasta Arkowi Finsterowi. Miasto pod jego rządami zyskuje, a sam burmistrz stał się najbardziej rozpoznawalnym włodarzem w naszym regionie, choć z pewnością duża w tym zasługa gospodarnych i przedsiębiorczych mieszkańców Chojnic. Nieoceniony – tak dziś możemy powiedzieć.
Wojciech Libera

Burmistrz Arseniusz Finster stał się nieodłączną częścią historii naszego klubu. W ciągu tego ćwierćwiecza, nasz klub przeszedł wiele zmian, ale jedna rzecz pozostała stała – BURMISTRZA WSPARCIE, które pozwoliło dotrzeć do miejsca, o którym po cichu każdy w Chojnicach marzył, ale nie mówił głośno. 25 lat służby burmistrza Arseniusza Finstera na rzecz rozwoju miasta Chojnice, to wyjątkowa okazja, by spojrzeć na długą drogę, którą wspólnie przeszliśmy. Od skromnych kroków w rozgrywkach regionalnych, aż po osiągnięcie renomy i uznania na arenie krajowej. To wspólna podróż, w której Chojniczanka już od 13 lat reprezentuje miasto Chojnice na szczeblu centralnym. Były to lata różnych emocji, ale nie brakowało także niezwykłych chwil radości, dumy i wzruszenia. Burmistrz zawsze był obok nas, aby świętować nasze sukcesy i pomagać przetrwać trudniejsze chwile. Wzloty i upadki. Wspólnie, udało nam się zrealizować wiele ważnych projektów i inicjatyw. To czas sukcesów, rozwoju i silnych więzi, które zbudowaliśmy razem jako żółto-biało-czerwona społeczność. Z tego miejsca, w imieniu całego klubu MKS Chojniczanka 1930 S.A. pragnę serdecznie podziękować burmistrzowi Arseniuszowi Finsterowi za nieocenione wsparcie dla chluby Grodu Tura i pogratulować wyjątkowego jubileuszu.
Jarosław Klauzo

Jubileusz 25-lecia pełnienia funkcji Burmistrza Miasta Chojnice to wyjątkowa okazja, aby podziękować Arseniuszowi Finsterowi za jego nieocenione zasługi na rzecz naszej społeczności seniorów. Reprezentuję Klub Seniora Wrzos, który też istnieje 25 lat. Wiemy, że przez te lata pan Burmistrz poświęcał wiele czasu i energii, aby stworzyć miasto, w którym mieszkańcy jak również i my seniorzy czują się docenieni i wsparci. Dzięki Jego determinacji i wizji nasze miasto stało się miejscem, gdzie seniorzy cieszą się dostępem do szerokiego spektrum usług od opieki zdrowotnej po programy kulturalne i rekreacyjne. Nasze miasto stało się przyjazne, bezpieczne i rozwijające. Powstał park Tysiąclecia, nowe ulice, skwery, ronda, dworzec PKP i PKS, z czego seniorzy bardzo się cieszą. Wizja Arseniusza Finstera i umiejętności podejmowania trafnych decyzji przyczyniły się do rozwoju wielu dziedzin. Chcielibyśmy również podziękować za otwartość pana burmistrza oraz chęć spotykania się z członkami naszego klubu. My seniorzy czujemy się docenieni i jesteśmy dumni, że mamy takiego burmistrza. Życzymy panu Arseniuszowi Finsterowi wygranej następnej kadencji – na co liczymy – i niech nasze podziękowanie będzie wyrazem naszej wdzięczności.
Ewa Armada – Klub Seniora Wrzos

Pisząc te słowa jestem świadomy, że znam Arka Fisntera najkrócej z całego grona wypowiadających się przede mną osobistości. Myślę jednak, że będąc od 5 lat jego najbliższym współpracownikiem, mam parę ważnych rzeczy do zaakcentowania. Zaakcentowania bo nie da się, w kilkunastu zdaniach, nawet w najmniejszym stopniu nakreślić portretu osobowościowego naszego burmistrza. Jeżeli ktoś jednak by mnie zapytał i wymógł na mnie krótką, esencjonalną odpowiedź, to stwierdziłbym, że to co go definiuje zawiera się w czterech przymiotnikach: zaangażowany, kompetentny, pełny wiedzy, doświadczony. To oczywiście kalka jego motta, które wszystkim powtarza, motywując do ciężkiej pracy i optymistycznego podejścia do wielu spraw. Po 25 latach to zaangażowanie u niego nie gaśnie. Czasem może sprawia wrażenie ospałego lwa, ale jakie jest zadanie lwa? Spokojne obserwowanie otoczenia, kontrola sytuacji, ale w momencie sytuacji kryzysowej, kiedy inne środki zawodzą, wkroczenie do akcji i sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Wiąże się to na pewno ze zdobytą wiedzą i ogromnym doświadczeniem, które pozwala na takie, a nie inne podejście do rzeczywistości, ludzi, pracowników, a nawet przeciwników, których przez te 25 lat nie zabrakło. Zaskakujący jest też poziom empatii. Polityka otwartych drzwi i nawiązywanie relacji z każdym, niezależnie od zajmowanej pozycji czy statusu materialnego, wyróżnia go z pośród wielu samorządowców, których poznałem. Czy jesteś premierem, ministrem, pracownikiem czy mieszkańcem, zawsze masz pewność, że zostaniesz potraktowany w ten sam sposób. Z szacunkiem i ze zrozumieniem. Zawsze skory do pomocy. Nigdy nie przejdzie obojętnie obok ludzkiej krzywdy czy problemów.
Adam Kopczyński

przez redakcja

Reklama

pompy ciepła chojnice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.