IDŹMY NA WYBORY – WYBIERAJMY MĄDRZE

Wybory za 5 dni. Nikogo nie będę oczywiście w tym tekście nakłaniał do głosowania na konkretną osobę, ale myślę, że w wyborach samorządowych powinniśmy oddać swój głos na kogoś, kogo znamy z działalności na rzecz lokalnej społeczności i na komitet, którego kandydaci będą gwarantami rzetelnej pracy dla obywateli. Oddajmy głos na kogoś, komu podaliśmy w swoim życiu rękę, kogo znamy i wiemy, że będzie dbał o interes naszej ulicy, naszego osiedla i naszych Chojnic.

Od dawna znamy już komitety i kandydatów w wyborach do rady miasta, gminy i powiatu. Mieszkańców miasta najbardziej interesują oczywiście wybory na burmistrza, do rady miasta i rady powiatu. Ale wybierać będziemy jeszcze kandydatów do sejmiku województwa. Tak więc w lokalu wyborczym otrzymamy 4 karty do głosowania. Na burmistrza, na radnego do rady miejskiej, na radnego do rady powiatu oraz na radnego sejmiku województwa. Od ilości kandydatów i komitetów może się nam więc zupełnie w głowie pomieszać. Poniżej postaram się to państwu trochę usystematyzować.

Wybory na burmistrza Tu wielkich niespodzianek raczej nie będzie. Kontrkandydatką, dla obecnego burmistrza, zgłoszoną przez stowarzyszenie GCH jest pani Monika Smól, a kontrkandydatem z PiS-u jest Krzysztof Pestka. Tak więc mamy w tych wyborach trzy osoby ubiegające się o fotel burmistrza Chojnic. Arseniusz Finster ma, poprzez swoje wieloletnie działania, ugruntowaną pozycję i grono wiernych zwolenników i raczej przy mało znanych kontrkandydatach nie będzie potrzebował drugiej tury. PiS, po niezrozumiałym dla mnie „zmarnowaniu wartościowego” kandydata na burmistrza w osobie Bartosza Blumy, wystawił „królika z kapelusza”, który pewnie zdobędzie głosy elektoratu partyjnego, ale na zwycięstwo raczej nie powinien liczyć. Nie będę się tu powtarzał o zdolnościach planistycznych powiatowego decydenta. Pani Smól mimo, bez wątpienia, aktywnej kampanii, ma po wystawieniu przez PiS pana Pestki, jeszcze mniejsze szanse na dwucyfrowy wynik. Tak jak pisałem w poprzednim numerze, na naprawdę elektryzującą elektoraty kampanię musimy poczekać 5 lat.

Wybory do rady miejskiej Tu będzie zdecydowanie ciekawiej. W mieście mamy trzy okręgi po 7 mandatów – czyli do rady miejskiej ogólnie wybierzemy 21 radnych. O te mandaty ubiegać się będą kandydaci 5 komitetów. Każdy komitet wystawia maksymalnie po 9 kandydatów w każdym okręgu – razem 27 kandydatów. Niestety na karcie do głosowania możemy postawić tylko jeden krzyżyk – „głos”, a wartościowych kandydatów, gdybym tylko mógł państwu wskazać, jest w każdym okręgu kilku. Ale nie mogę i chyba jeszcze bardziej się z tego cieszę, że nie mogę, bo to państwa decyzja i będzie ona, z całą pewnością, niezależna i suwerenna. To właśnie jest dla mnie istotą demokracji – my wszyscy chojniczanie mamy wolny głos.

A kto wystawił swoich kandydatów? Oczywiście obecny burmistrz – KWW Arseniusza Finstera – lista nr 13, Koalicja obywatelska – Lista nr 5, Prawo i Sprawiedliwość – lista nr 1, Trzecia Droga – lista nr 3 oraz Głos Chojniczan – lista nr 14. Startuje ponownie 17-tu z dotychczasowych 21 radnych obecnej kadencji. To bardzo dużo i dla „pierwszaków” zostaje bardzo „wąskie okno”, a wśród tych nowych także są bardzo znane nazwiska. Na jedynkach zazwyczaj obecni radni, byli radni albo osoby znane od wielu lat z działalności społecznej, ale w tych wyborach po raz pierwszy próbujący swoich „mocy”.

Jaki będzie rozkład mandatów to oczywiście wielka niewiadoma i najczęstszy temat rozmów w sztabach wyborczych. Jeśli miernikiem tego jak bardzo komitetom zależy na w tych wyborach, byłby stopień oplakatowania miasta to należy powiedzieć, że zależy im bardzo, bardzo.

Trzy komitety, wystawiające kandydatów do rady, znamy z poprzednich wyborów. Nowością są dwa: Trzecia Droga i Głos Chojniczan. Trzecia Droga to partyjny komitet koalicyjny Polski 2050 Szymona Hołowni i PSL-u na czele którego stoi Mariusz Paluch. Po upadku PChS-u, który tradycyjnie gromadził opozycję antyratuszową, na listach Głosu Chojniczan, który zagospodarował ten elektorat, zobaczymy wielu aktywnych działaczy, różnych ugrupowań, startujących bez skutku w poprzednich wyborach: Michała Gruchałę (Kukiz-15), byłą radną PChS-u Marzennę Osowicką, Andrzeja Mielkiego (ChRS), Tomasza Peplińskiego (PO) czy Kornelię Żywicką (także PChS).

Trzeba mieć jednak świadomość, że same chęci nie wystarczą. Po zmianie ordynacji wyborczej przez PiS (likwidacja okręgów jednomandatowych) metoda D’Hondta mocno preferuje duże ugrupowania, a lokalnym komitetom trudno czasami przekroczyć próg wyborczy. Na szczęście w Chojnicach nie jest on duży i wynosi przy ok. 50 procentowej frekwencji, ok. 800 głosów. Na koniec mogę tylko powiedzieć – Drodzy wyborcy – miasto w waszych rękach.

Ale prawdziwa bitwa rozegra się o powiat. Rada powiatu chojnickiego liczy także 21 radnych. Głosowanie odbywać się będzie we wszystkich gminach powiatu, czyli w 4 okręgach wyborczych. Okręg nr 1 – miasto Chojnice (wybieramy 8 radnych), okręg nr 2 – gmina Chojnice i Konarzyny (wybieramy 5 radnych), okręg nr 3 – gmina Brusy (wybieramy 3 radnych) i okręg nr 4 – gmina Czersk (wybieramy 5 radnych). Komitetów wyborczych jest w tych wyborach o 1/3 mniej. W wyborach roku 2018 do rady powiatu startowało 9 komitetów. W tych wyborach jest ich tylko 6. Trzy ogólnopolskie – partyjne – Koalicja Obywatelska, Komitet „Trzeciej drogi” czyli Polski 2050 i PSL oraz Prawo i Sprawiedliwość oraz trzy komitety lokalne. Powiatowe Forum Samorządowe czyli tzw. komitet wójtów i burmistrzów (Zbigniew Szczepański, Arseniusz Finster, Jacek Warsiński i Marek Jankowski), „Łączy nas powiat” – czyli wspólny komitet burmistrzów Brus i Czerska oraz „Czas najwyższy”.

Startują ponownie wszyscy radni obecnej kadencji. To dla „pierwszaków” niezbyt dobra wiadomość bo do rady powiatu będzie się nowym kandydatom jeszcze trudniej dostać. Co prawda jest bardzo mało prawdopodobne by rada pozostała w starym składzie, a wręcz powiem, że jest to niemożliwe, ale z całą pewnością będziemy tu świadkami spektakularnych pojedynków w poszczególnych okręgach wyborczych.

Najmniejsze zmiany zajdą prawdopodobnie w okręgu nr 3 – czyli w Brusach. Tam o trzy mandaty walczą naprawdę wieloletni i mający niezwykle wysokie poparcie, obecni samorządowcy.

Najwięcej niespodzianek będzie w okręgu nr 1 czyli w mieście Chojnice. Tu co prawda jest do zdobycia aż 8 mandatów, ale też na miejskich listach umieszczono bardzo dużo, bardzo aktywnych kandydatów. Na jedynkach zazwyczaj są obecni radni, byli radni albo osoby znane od wielu lat z działalności społecznej. A celem głównym jest zdobycie 11 mandatów – samodzielnie lub w koalicji z innym komitetem. Te magiczne 11 mandatów powoduje, że ugrupowanie lub koalicja może wybrać nowego starostę i zarząd powiatu.

Jeśli przyjrzymy się startującym komitetom to akceptowalnymi koalicjantami są tutaj: Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Powiatowe Forum Samorządowe. Są to komitety ideowo związane z centrum sceny politycznej lub bezpartyjne i w swoim działaniu dalekie od ideologii PiS-u i pozostałych prawicowych koalicjantów.

A co z pozostałymi komitetami? PiS ma wielką ochotę przejąć powiat, o czym pisałem w poprzednim numerze i prawdopodobnie będzie szukał koalicjantów w ugrupowaniu panów Ossowskiego i Bieska Talewskiego „Łączy nas powiat” i „Czasu najwyższego”. Podczas konwencji Marcin Wałdoch i Krzysztof Haliżak, liderzy Czasu Najwyższego w powiecie, nie chcieli za bardzo odpowiedzieć na pytanie mediów o przyszłych koalicjantów. Znając jednak historię liderów M. Wałdocha (PChS, PiS, Konfedreacja) i K. Haliżaka (Kongres Nowej Prawicy, PChS, Kukiz-15) to raczej bliżej im będzie do PiS-u niż innych komitetów. A jeszcze dodatkowo na liście tego ugrupowania w okręgu nr 4 (Czersk) figuruje obecny radny PiS-u Mariusz Pokrzywiński i notabene „1” PiS-u w poprzednich wyborach w tym okręgu.

Najbardziej zagadkowy jest jednak komitet „Łączy nas powiat”. Tu na listach jest prawdziwa mieszanka. Sympatie założycieli komitetu raczej lokują się po prawej stronie sceny politycznej. Obecni radni wywodzący się z formacji panów Osowskiego i Bieska Talewskiego (dawniej: Dla Miasta, Gminy i Powiatu) Tomasz Orzłowski i Maciej Jakubowski byli raczej, w bieżącej kadencji, w opozycji do rządzącej koalicji i głosowali razem z PiS-em. Teraz do tej formacji dołączyli kandydaci stowarzyszenia „Głos Chojniczan”, które nie wystawiło własnej listy do powiatu: radny Sławomir Rząska (w obecnej kadencji także głosujący najczęściej z PiS-em) i Joanna Gruchała. Tu także jest Emilia Kalitta – dawniej Projekt Chojnicka Samorządność. Ale prawdziwym hitem w tym komitecie są członkowie Platformy Obywatelskiej: Leszek Redzimski i Leszek Pepliński. Mieszanka to chyba mało powiedziane – to prawdziwy „groch z kapustą”.

Niebawem przekonamy się jak ta walka wyborcza się zakończy. Natomiast na obecnym etapie kampanii mnie osobiście najbardziej zaskoczyło przesunięcie Bartosza Blumy do powiatu. Elektorat PiS-u, bez złośliwości, nie rozmnaża się, a głosy Bartosza Blumy zostaną niestety bezpośrednio odjęte z wyniku pani Daleckiej, która miała w ostatnich wyborach naprawdę imponujący wynik. Ten ruch to bardzo brzydkie faux-pas dla Mirosławy Daleckiej. A co do kandydatów PiS-u do powiatu to „młodzieńczej energii” bym się też po nich nie spodziewał skoro średnia – tak średnia – tej grupy to prawie 60 lat (57,51).

Ja zachęcam Państwa do udziału w wyborach bo jest to prawdziwe święto demokracji. Udajcie się do lokali wyborczych wraz z dziećmi w ramach szeroko pojętej lekcji edukacji obywatelskiej. Pamiętajmy – kto nie głosuje – nie ma prawa do narzekania.

Jacek Klajna

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

pompy ciepła chojnice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.