Orkiestra zagrała po raz trzydziesty

Jurek Owsiak nadal chce pomagać. Pewnie gdyby nasza służba zdrowia opływała we wszelkie dostatki, nie miałby pola do popisu. A tak, inspiruje i młodych, i starych. Tym razem pod hasłem „Przejrzyj na oczy”.

Bo pieniądze były zbierane 30 stycznia na okulistykę dziecięcą. Niedzielne wydarzenia poprzedziła Metalowa Orkiestra w „Gościńcu”, którą od lat organizuje Fundacja Rozwoju Ziemi Chojnickiej i Człuchowskiej. Tam do puszek i z licytacji udało się uzbierać ponad 8 tys. zł. Sukcesem zakończyło się też sobotnie Śniadanie z Sabatem w Canpolu pod Człuchowem. Kobiety z Sabatu Szefowych co roku organizują niecodzienne fanty, w tym sporo od artystów światowej klasy, i mogą liczyć na zainteresowanie, a kwota też robi wrażenie, bo to 160 tys. zł.

Koncertowo pod dachem

Niedziela przywitała chojniczan paskudną pogodą. Wiało, padało, panował przenikliwy ziąb. Nic więc dziwnego, że organizatorzy WOŚP zrezygnowali z części imprez pod chmurką i zaprosili do Chojnickiego Centrum Kultury. Tam od rana można było wpaść do kawiarenki z pysznościami, nauczyć się od strażaków udzielania pierwszej pomocy i dobrze bawić się na koncercie przeplatanym licytacjami. Były pokazy taneczne i muzyczne różności – od odlotowej, tekściarsko i muzycznie interesującej kapeli Transmisja Z Kieszeni, przez subtelną Julię Kurszewską, rockowy zespół TMS z bardzo aktualnym przesłaniem, znanego dobrze chojniczanom Darka Buczka z zespołem, aż po discopolową formację Daj To Głośniej (zapowiadaną jako gwiazda wieczoru).

Być starostą. Chociaż na jeden dzień

A na scenie dwoili się i troili szefowa sztabu Paulina Ambroziak w towarzystwie prowadzącego większość licytacji Daniela z Koszalina. Ten ostatni w garniturze z serduszka potrafił skutecznie zachęcać do windowania cen przedmiotów ofiarowanych WOŚP. Jednym z najbardziej pożądanyc fantów okazało się …stanowisko starosty, niestety, tylko na jeden dzień, ale za to z kawą podawaną przez obecnego starostę Marka Szczepańskiego. Dzień na fotelu w starostwie kosztował szczęśliwego nabywcę tego przywileju 3 tys. zł. Za znacznie mniej, bo tylko za 300 zł poszedł poczciwy łoś Finio, który towarzyszy Orkiestrze już 20 lat.

Poza tym licytowano dosłownie wszystko – kwiaty, vouchery do restauracji i do spa oraz na krótki wypad poza Chojnice, zabiegi kosmetyczne, w tym także tatuaże, płyty, koszulkę Magdy Kwaśnej, a nawet „małpki” i to w liczbie stu buteleczek! Nie zabrakło WOŚP-owych gadżetów, a złote serduszko poszło za 1,5 tys. zł.

Fajerwerki i ciemności

Światełko do nieba przed Chojnickim Centrum Kultury rozjaśniło niebo i narobiło trochę hałasu. Na scenie tymczasem zapadły ciemności i cisza, bo organizatorzy oddali hołd tragicznie zmarłej jednej z Orkiestrowych wolontariuszek.

PS Gdy pisałam ten tekst, nie było jeszcze informacji o efekcie zbiórki na WOŚP, ale mam nadzieję, że chojniczanie byli hojni. I dzielili się dobrem…

— Maria Eichler

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

pompy ciepła chojnice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.