Styczeń za nami!

Tak źle już dawno nie było! Istne „plagi egipskie”. Epidemia Covid 19 trwa; konflikt graniczny z Białorusią nie wygasa; narasta zagrożenie inwazją na Ukrainę ze strony Federacji Rosyjskiej; kryzys energetyczny; inflacja przekroczyła 8%. Wszystko to sprawia, że społeczeństwo żyje w ciągłym strachu o dalszy los.

Wprawdzie państwo nasze podejmuje kroki mające na celu przeciwdziałanie zagrożeniom to jednak stan niepewności społeczeństwa trwa. Nieprzewidywalny rozwój pandemii i niczym nieuzasadniony opór części społeczeństwa przeciwko szczepieniom to jeden z głównych problemów. Żadne racjonalne argumenty nie trafiają do części mieszkańców Polski. Najgorsze jest to, że nawet część lekarzy uprawia politykę anty szczepionkową. Mieliśmy ostatnio na Rynku popisy Konfederacji przeciwko szczepieniom, w których wystąpiła w roli „eksperta” lekarka zatrudniona w jednej ze znanych i szanowanych w Chojnicach przychodni. Aż się wierzyć nie chce, że można z takim przekonaniem wygłaszać niczym niepoparte tezy. Cały świat medyczny – autorytety epidemiologiczne – nawołuje do szczepień jako jedynej drogi w zwalczeniu epidemii a tu takie „androny”. Całe szczęście, że – jak widzieliśmy – zainteresowanie treściami głoszonymi przez organizatorów było znikome. Tym nie mniej w skali ogólnej pandemia przeraża. Zachorowania zbliżone lub przekraczające 50 tysięcy dziennie są niewyobrażalne. Liczba zgonów przekraczająca od początku epidemii 100 tysięcy to coś co nam się nie śniło w najbardziej makabrycznym śnie. Już wszyscy mamy dosyć DDM, nauki zdalnej, konferencji i sesji online. Chciałoby się, żeby te ograniczenia ustąpiły. Ale czy to nastąpi szybko? 57% zaszczepionych to stanowczo za mało do uzyskania tzw. odporności populacyjnej. Zatem w dalszym ciągu propagujmy szczepienia tak jak to robiliśmy od początku pandemii.

Jeszcze gorszym zjawiskiem jest konflikt geopolityczny wywołany przez Rosję. Łączyć trzeba oba konflikty – eskalacja napięcia na granicy z Białorusią i zagrożenie suwerenności Ukrainy. Sprawca jest ten sam – Rosja. Próba odbudowania mocarstwa jaką prezentuje Władimir Putin nie pozostawia wątpliwości. Całe szczęście, że prawie cały zachodni świat zdaje sobie z tego sprawę. Jakie środki zostaną podjęte aby go powstrzymać jeszcze nie wiadomo. Czy musi dojść do zbrojnej agresji? Czy polityka sankcji ekonomicznych i politycznych wystarczy? Czy takie działania powstrzymają Aleksandra Łukaszenke przed codzienna eskalacją konfliktu migracyjnego? Budujemy na granicy z Białorusią stałą zaporę. I bardzo dobrze! Obrona granicy jest świętym obowiązkiem naszego państwa. Polscy żołnierze i policjanci z narażeniem zdrowia i życia strzegą tej granicy. Słowa uznania same cisną się na usta! Musimy mieć świadomość, że nie jest to tylko lokalny polsko – białoruski (wspierany przez Rosję) konflikt. To konflikt cywilizacyjny. Widzimy jaką cenę płacą państwa zachodnie, które dopuściły do niekontrolowanego w pewnym okresie napływu imigrantów. Oby nam się to nie przytrafiło.

Kryzys energetyczny i bezpośrednio z nim związana inflacja jest nie tylko u nas, ale także w całej Europie. I znowu wywołuje to konflikty zarówno na „własnym podwórku” jak i w całej wspólnocie. Pytanie czy nazbyt daleko nie zaszliśmy na drodze walki o poprawę klimatu i czy Unia Europejska panuje jeszcze nad tym zagadnieniem wydają się bardzo zasadne. Handel certyfikatami spowodował podwyżki cen energii elektrycznej. Nie należymy do państw bardzo bogatych. Polacy w swojej większości też nie są zbyt zasobni. Odczuwamy to więc bardzo boleśnie. Władze państwowe próbują złagodzić skutki inflacji różnego rodzaju tarczami. Czy to wystarczy? W samorządzie też to odczuwamy. Dostajemy z różnych programów rządowych środki finansowe na realizację różnych zadań. Ale te środki trzeba wykorzystać w określonym czasie. I tu rodzi się dylemat – czy ogłoszony przetarg nie zniweczy zamiarów, bo ceny inwestycji lawinowo rosną. Rynek reaguje na stan gospodarki dosyć przewidywalnie. Jeżeli można zarobić, jeżeli można odbić sobie straty spowodowane pandemią to trzeba próbować. Burmistrz przewidując taki scenariusz stosuje swoją skuteczną „taktykę” przetargową, której część radnych nie jest w stanie zrozumieć. W każdym razie na bieżący rok mamy kolejny pakiet inwestycyjny. Co ważne inwestycje wspierane środkami zewnętrznymi przyczyniające się do dalszej poprawy komfortu życia. Obawa jednak w dalszym ciągu jest, jak wytrzyma nasza miejscowa gospodarka inflację i zwiększone koszty energii? To także pytanie do nas jako samorządowców.

Czasowe obniżenie stawek VAT i cenników to odłożenie w czasie tego co może nastąpić. I co dalej?

Niemniej staramy sie robić swoje. My jako radni Klubu Program 2023 inicjujemy wiele działań jak np. cykliczne spotkania z seniorami. Na drugim już z kolei spotkaniu w Chojnickim Centrum Kultury w którym uczestniczyło blisko 200 emerytów i rencistów nasza koleżanka radna Agnieszka Lewińska – pracownica MOPS zaprezentowała wszelkie nowości i procedury dotyczące programów dla seniorów. Temat wzbudził wielkie zainteresowanie gdyż ta grupa wiekowa ma ograniczony często dostęp do mediów i Internetu. Informacje przekazane w tej formie są więc dla nich kopalnią wiedzy. Zgodnie z wcześniejszym ustaleniem spotkania odbywać się będą raz w kwartale.

Mamy jeszcze wiele pomysłów adresowanych zarówno do osób dorosłych oraz dzieci i młodzieży. Ale o tym będziemy Państwa informować i zapraszać.

Radni Klubu Radnych
Arseniusza Finstera „Program 2023”

Renata Dąbrowska, Andrzej Gąsiorowski, Kazimierz Jaruszewski, Janina Kosiedowska, Stanisław Kowalik, Bogan Kuffel, Agnieszka Lewińska, Sebastian Matthes, Iwona Skocka, Antoni Szlanga.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

pompy ciepła chojnice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.