Sykstus Mądry

Sprawa katyńska na długie lata, jeśli nie na zawsze, podzieliła Polaków i Rosjan. Było to jedno z najohydniejszych ludobójstw w historii ludzkości. Sowieccy oprawcy bez sądu, strzałem w tył głowy, wymordowali tysiące polskich oficerów. Wśród ofiar tego ludobójstwa byli także chojniczanie. Kapitan Sykstus Mądry, oficer 66 Kaszubskiego Pułku Piechoty, a następnie 1 Batalionu Strzelców, chociaż pochodził ze Śląska, spędził w Chojnicach prawie 20 lat. Żona i córki, rodowite chojniczanki, mieszkały w naszym mieście znacznie dłużej. Jest on jedną z nielicznych „chojnickich ofiar Katynia”.

Sykstus Mądry syn Stanisława i Wiktorii z Maszczyków urodził się 27 marca 1896 roku w Sosnowcu. Tam ukończył wyższą szkołę realną im. Stanisława Staszica w dzielnicy Pogoń. Pierwszego kwietnia 1919 r. w Sosnowcu ochotniczo wstępuje do wojska polskiego i bierze udział w Powstaniu Górnośląskim (od 19.08.1919 – 21.10.1919 r.). Po udziale w powstaniu kontynuuje karierę wojskową. 21.12.1920 r. kończy Szkołę Podchorążych Piechoty w Warszawie i 01.05.1921 r. zostaje awansowany na podporucznika. Pierwszym garnizonem młodego oficera zostaje Lublin. Od 20.04.1921 do 11.08.1921 pełni obowiązki dowódcy plutonu CKM i wychowawcy w Okręgowej Szkole Ofic. Nr 2 w Lublinie, a od 12.07.1921 – 31.10.1922 obowiązki dowódcy kompanii. Kolejnym garnizonem Sykstusa zostają pomorskie Chojnice do których przybywa 30.09.1922 r. Zostaje wyznaczony na dowódcę plutonu, a następnie dowódcę kompanii w 66 Kaszubskim Pułku Piechoty. w Chojnicach (01.11.1922 – 28.02.1926). Pierwszego lutego 1923 r. zostaje awansowany na porucznika. W tym czasie (30.11.1924 – 08.08.1925) odbywa także staż w 8 pułku saperów. W 1926 r. stacjonujący w Chojnicach batalion 66 p.p. zostaje wyłączony z jego składu i przemianowany na 1 Batalion Strzelców. 01.03.1926 Sykstus Mądry przeniesiony zostaje do 1 Batalionu Strzelców, gdzie od 30.03.1931 pełni obowiązki adiutanta dowódcy 1-ego Batalionu Strzelców.

Dwa tygodnie wcześniej bardzo mocno zmienia się także życie prywatne Sykstusa. 14 marca 1931 zawiera, w Chojnicach (akt nr 18/1931), związek małżeński z Wandą Rozalią Najdowską. Rodzina zamieszkuje na ulicy Mickiewicza 29, gdzie mieszkają także rodzice panny młodej. Z małżeństwa rodzą się dwie córki: Krystyna Róża (03.10.1931, Chojnice) i Sława Dobrochna (10.10.1937, Chojnice). 19.03.1938 Sykstus zostaje awansowany na kapitana i w drugiej połowie 1938 r. wyznaczony na etat oficera żywnościowego w batalionie manewrowym Ośrodka Wyszkolenia Rezerw Piechoty w Różan n/Narwią, gdzie przeprowadza się wraz z rodziną.

1 wrzesień 1939 – wybucha II Wojna Światowa. 3 września o północy rozpoczyna się ewakuacja rodzin oficerów z Różan. Kapitan Sykstus Mądry jest już wtedy w Łowiczu. 6.09.2939 r. pisze do żony list, który wrzuca do skrzynki pocztowej w „jakiejś” wsi pod Warszawą. List do żony Wandy jednak nigdy nie dochodzi. Ze względu na brak jakichkolwiek materiałów trudno ustalić losy Sykstusa podczas pierwszego miesiąca kampanii wrześniowej. Należy podejrzewać, że walczył w składzie 115 pułku piechoty, który nie występował w organizacji pokojowej Wojska Polskiego i został sformowany w sierpniu 1939, w mobilizacji alarmowej przez Ośrodek Wyszkolenia Rezerw Piechoty w Różan dla rezerwowej 41 Dywizji Piechoty. Stan osobowy batalionu manewrowego właśnie takie miał przydziały na czas „W”. W kampanii wrześniowej 115 pułk walczył w składzie macierzystej dywizji. 4 września dywizja koncentrowała się w rejonie Różan z zadaniem jego obrony oraz linii Narwi na północ i południe od miejscowości. 5 września dywizja toczyła już ciężkie walki w obronie Różan z wojskami niemieckiego Korpusu „Wodrig” z 3 Armii. Podejmowane kilkakrotne próby opanowania przez Niemców miasta oraz sforsowania Narwi zostały odparte z dużymi dla nich stratami. Nazajutrz jednak Polacy ponieśli porażkę. Sprzeczne rozkazy Naczelnego Dowództwa spowodowały chaos w dowodzeniu i w konsekwencji odwrót znad Narwi do nowego miejsca koncentracji na północ od Wyszkowa. Zdezorganizowane oddziały zostały wycofane na południe na przeprawy na rzece Bug (rejon Broku). Następnie dowódca dywizji otrzymał rozkaz ponownie podporządkowujący go GO „Wyszków”. Wobec przedwczesnego wysadzenia mostu w Broku 7 września dywizja znajdowała się w pełnym odwrocie na Wyszków. 116 pp maszerował z Kobylina na Grądy, 114 pp – na Plewki, a 115 pp – na Czarnowo. Tyle wiemy z historii pułku i dywizji. A jaki był szlak bojowy kpt. Mądrego?

Z całą pewnością 3 października 1939 r. Sykstus walczy pod Kockiem, pod gen. Franciszkiem Kleebergiem. Potwierdził to kapral, który był łącznikiem kpt. Mądrego i wiosną 1940 r. w Łukowie, gdzie przebywała wówczas Wanda Mądrowa z dziećmi u rodziny Sykstusa, pytał o kapitana. Bitwa pod Kockiem stoczona została pomiędzy 2 a 6 października 1939 pomiędzy oddziałami polskiej Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. Kleeberga a niemieckimi oddziałami XIV Korpusu Zmotoryzowanego gen. von Wietersheima. Była to ostatnia bitwa kampanii wrześniowej stoczona przez regularne wojsko. Należy domniemywać, że to właśnie tam kpt. Mądry dostał się do niewoli niemieckiej. Łącznie do niemieckiej niewoli powędrowało 16 860 żołnierzy SGO „Polesie”, w tym 1255 oficerów. Z czasem Niemcy stopniowo przekazywali jeńców polskich Rosjanom. Łącznie Niemcy przekazali swojemu sojusznikowi 13 757 jeńców.

Wziętych do niewoli Rosjanie kierowali (przez Lwów i Kijów) do obozu przejściowego w Tiotkino, a także do Gorodok i Bołoto. Kapitan Mądry trafił do obozu Bołoto, który znajdował się pomiędzy Tiotkino a Putiwlem nad zakolami rzeki Sejm. Tak naprawdę były to baraki kopaczy torfu. Wiemy to z kartki przemyconej w bucie przez kpt. Goliana, któremu udało się uzyskać zwolnienie z obozu. W połowie listopada 1939 w Warszawie, kapitan Golian, uwolniony z Bołoto, przekazuje osobiście Wandzie Mądrowej przemyconą w bucie kartkę z Bołoto, podpisaną przez Sykstusa Mądrego. W pierwszych dniach listopada, przychodzi także list z PCK informujący, że mąż jest widziany w obozie bolszewickim we wsi Bołoto. Tak więc kpt. Mądry przebywał prawdopodobnie w Bołoto od momentu przekazania go Rosjanom do początków listopada. Tak Bołoto wspomina Tomasz Siwicki, jeniec wojenny: Ranek mroźny, słoneczny. Jeńcy biegają i tupią już od godz. 3-ciej. Od południa pochmurno. Przyniesiono gazetę rosyjską i polską gadzinę „Gazeta Radziecka” — treść i język ohydne — nowości żadne. Ogólnie nastrój się popsuł, obojętność, apatia. Cały dzień budowaliśmy prycze z desek. W barakach niesłychany hałas i rwetes. Każda grupa chce jak najprościej pryczę zbudować. Zatargi i awantury. Jedzenie na ogół lepsze niż w poprzednim obozie — jest gęstsze, smaczniejsze, więcej mięsne — miska na 12 ludzi. Bołoto, pod Putiwlem (Ukraina), 5 października

Do Kozielska przywieziono Sykstusa Mądrego transportem jeńców z Ukrainy prawdopodobnie na początku listopada 1939 r. Najpierw Rosjanie oddzielili szeregowych od oficerów. Szeregowcy opuścili obozy i przynajmniej niektórzy trafili do Polski drogą przekazania ich Niemcom. Po wyjściu szeregowych (w grupach według województw) oficerowie z sumskiej obłasti (w sumie były w tych okolicach 4 obozy barakowe i jeden w monastyrze) zostali skierowani drogą na Briańsk do Kozielska.

Dwunastego grudnia 1939 r. Wanda Mądrowa otrzymuje pierwszy list od męża z Kozielska. W liście tym, datowanym 20 listopada 1939, Sykstus podaje nazwiska osób, które znajdują się razem z nim w obozie w Kozielsku. Najprawdopodobniej, chodziło o powiadomienie ich rodzin o miejscu ich pobytu i zaznacza, że wolno im pisać tylko jeden list miesięcznie. W liście wymienia współ osadzonych: dr Dreszler – powiatowy lekarz weterynarii z Chojnic (Dworcowa 14) , Wróblewski z Brus (por. rez.), Grabowski – prezes sądu, Kociatkiewicz – komisarz straży granicznej zachodniej, Konarzyny k/Chojnic. W liście są tylko nazwiska. Pozostałe informacje dodała Wanda Mądrowa. W Wielki Poniedziałek 29 stycznia 1940 r. przychodzi kolejny list, a w lutym (21) Wanda otrzymuje kartkę od męża, który pisze, że nie otrzymał żadnej korespondencji, ani od żony, ani od teściów. W kolejnej kartce (26 Luty 1940 r.) pełen radości, Sykstus pisze, że dostał wreszcie list od żony i że wkrótce będzie wracał do domu.

Przebywający w obozach polscy oficerowie nie wiedzą jednak jaki tragiczny los planują im sowieccy oprawcy. Piątego marca 1940 r. Ławrientij Beria, szef NKWD ZSRR, pisze list do Józefa Stalina z propozycją wymordowania polskich jeńców wojennych przez rozstrzelanie. W kwietniu 1940 r. w Kozich Górach k/Katynia dopełnia się los kpt. Sykstusa Mądrego. Po ataku Niemców na Rosję Sowiecką na terenach masowych mordów rozpoczynają się prace ekshumacyjne. Nowy Kurier Warszawski, niemiecka gadzinówka dla Polaków, w środę 16 czerwca 1943 r. publikuje kolejny spis ekshumowanych i rozpoznanych oficerów. To koniec marzeń Wandy Mądrowej i jej dwóch córek o szczęśliwym powrocie ojca z wojny. Pod numerem 02273 na liście ekshumowanych widnieje kpt. Sykstus Mądry. 14 lipca 1943 r. Wanda Mądrowa dostaje list od PCK, potwierdzający jego śmierć.

Jeszcze w trakcie okupacji rodzina wraca do Chojnic na ul. Mickiewicza 29, gdzie zamieszkiwała przed wojną. Takie było życzenie Sykstusa – miało to jemu ułatwić odnalezienie rodziny. W tym samym domu mieszkali również rodzice Wandy – Agnieszka i Jan Najdowski. Wanda Mądrowa rozpoczęła pracę by utrzymać rodzinę. Zatrudniona była w księgowości: w Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych w Chojnicach na stanowisku głównej księgowej, w Hospicjum w Czarnej Wodzie, a także w Młynach na ul. Świerczewskiego (dzisiaj Piłsudzkiego). Równocześnie zajmowała sie wychowaniem i kształceniem córek. Obydwie uczęszczały do Liceum im. Filomatów Chojnickich w Chojnicach. Krystyna wybrała studia medyczne w Poznaniu. Została lekarzem pediatrą. Sława ukończyła Politechnikę Poznańska, Wydział Maszyn Roboczych i Pojazdów. Obydwie pracowały w Poznaniu. Na początku lat 70- tych Wanda Mądrowa, po śmierci swoich rodziców, wyprowadziła się do Poznania. Ojciec Wandy zmarł w 1971 r. Tuż przed wyjazdem do Poznania, pracowała w Miejskiej Bibliotece Publicznej, która mieściła sie wówczas w Ratuszu Chojnickim (Urząd Miasta znajdował się wtedy w budynku obecnego Starostwa).

05.10.2007 kpt. Sykstus Mądry został pośmiertnie awansowany na stopień majora na podstawie decyzji Ministra Obrony Narodowej.

— Jacek Klajna

Wanda i Systus Mądry wraz z córkami. Chojnice 1937 r.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

pompy ciepła chojnice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.