Rok 2020 Rokiem Bitwy Warszawskiej

„Wolność bolszewicka. Obiecali bolszewicy: damy Wam pokój, damy Wam wolność, damy Wam ziemię, pracę i chleb. Nikczemnie oszukali: rozpętali wojnę z Polską, zamiast wolności dali pięść – zamiast ziemi – rekwizycje, zamiast pracy – nędzę, zamiast chleba – głód.” (plakat M. S. Wojsk. Propagandy).

Czerwona postać to Lew Trocki. Czaszki pomordowanych Polaków mroczną zapowiedzią Zbrodni Katyńskiej. Trocki podczas rewolucji bolszewickiej i wojny domowej w Rosji był drugim człowiekiem po Leninie. Był też wpływowym marksistowskim teoretykiem, którego poglądy miały wyznawców na całym świecie. Liczył na wybuch rewolucji w Polsce.

Po ogłoszeniu niepodległości przez Polskę jej wschodnie granice nie były określone. Litwą, Białorusią i Ukrainą w 1918 r. administrowali Niemcy, ale po klęsce w I wojnie światowej musieli wycofać stamtąd swe wojska. Na konferencji paryskiej nie podjęto decyzji dotyczących tych terenów. Były nimi zainteresowane: Polska, nawiązująca do tradycji I Rzeczypospolitej, bolszewicka Rosja, a także miejscowe narody próbujące organizować niepodległe państwa.

W Polsce ścierały się dwa różne poglądy w sprawie przebiegu powojennych granic. Największe znaczenie miały dwie koncepcje. Koncepcja federacyjna (jagiellońska) głoszona przez Piłsudskiego zakładała, iż granica z Rosją powinna zostać odsunięta daleko na wschód, a między Polską i Rosją powinny znajdować się pozostające w federacji z Polską: Litwa z Białorusią i Ukraina. Z kolei zgodnie z koncepcją inkorporacyjną (piastowską) głoszoną przez Romana Dmowskiego, Polska powinna zająć wszystkie ziemie, na których Polacy przeważali liczebnie lub gdzie elity były polskie, ludność miejscową dałoby się spolonizować. Polska powinna być państwem narodowym.

Ukraińcy chcieli własnego państwa, lecz byli wewnętrznie skłóceni, zagrożeni przez Rosję a w Galicji walczyli z Polską o Lwów. Litwa nie chciała współpracy z Polską, a jej głównym celem było przejęcie Wilna, na co Polacy nie mogli przystać. Białoruski ruch narodowy był słaby i nikt się z nim nie liczył.

Celem bolszewików był eksport rewolucji na zachód Europy. Na drodze planów połączenia się z komunistami niemieckimi stała Polska. Plan marszu na zachód zakładał jej pokonanie, nie mógł być jednak realizowany, zanim bolszewicy nie zwyciężyli w Rosji „białych” (nastąpiło to w 1920 r.). Jednak „biali” nie byli sojusznikami Polski. Ich przywódcy dążyli do odbudowy imperium rosyjskiego sprzed 1914 r. i nie zgadzali się na utworzenie niepodległej Polski.

Kraje ententy nie zdawały sobie sprawy z wagi niebezpieczeństwa bolszewickiego. Liczyły na zwycięstwo „białych” w wojnie domowej w Rosji, a Polskę wielu polityków zachodnich traktowało jako państwo niewiarygodne i sezonowe. Na wygraną bolszewików liczyły mające wielu zwolenników partie komunistyczne i lewicowe związki zawodowe. Wrogo do Polski były nastawione Niemcy i Czechosłowacja.

Na początku 1919 r. Armia Czerwona zajęła Litwę i Białoruś. Bolszewicy utworzyli na tych terenach republiki socjalistyczne, propagując idee socjalistyczne i głosząc hasła antypolskie. Jednak w Kijowie Ukraińcy proklamowali powstanie Ukraińskiej Republiki Ludowej. Na Ukrainie rozgorzały walki, w których brały udział wojska URL i inne formacje ukraińskie, a także bolszewicy i „biali”. W lutym 1919 r. doszło do pierwszych starć bolszewików z Wojskiem Polskim.

W kwietniu Polacy zajęli Wilno, a w sierpniu Mińsk. Jesienią 1919 Piłsudski wstrzymał ofensywę w obawie przed zwycięstwem „białych” w toczącej się w Rosji wojnie domowej. Jednak to bolszewicy uzyskali przewagę, znów zajęli wschodnią część Ukrainy i Białorusi i rozpoczęli przygotowania do marszu na zachód.
W związku z niekorzystną sytuacją URL w kwietniu 1920 r. jej przywódca, Semen Petlura zawarł z Józefem Piłsudskim sojusz. Przewidywał on wspólną walkę z bolszewizmem oraz uznanie przez Polskę niepodległej Ukrainy. Zgodnie z umową na Ukrainę weszła armia polska i 7 maja 1920 zajęła Kijów (tzw. wyprawa kijowska). Jednak Ukraińcy byli zmęczeni latami walk i zdezorientowani propagandą bolszewicką. Nie powstała silna sojusznicza armia ukraińska. W czerwcu Polacy musieli wycofać się z Kijowa, Mińska i Wilna, a Armia Czerwona zaczęła marsz w kierunku Warszawy. Sytuacja Polski wydawała się tragiczna i rząd wystąpił z prośbą o pomoc do państw ententy. Podczas konferencji w Spa w lipcu 1920 r. Brytyjczycy zażądali uznania przez Polskę linii Curzona jako granicy wschodniej oraz oddania Czechosłowacji Zaolzia. Premier Władysław Grabski przystał na te warunki, ale potem musiał podać się do dymisji. Utworzono Rząd Obrony Narodowej z Wincentym Witosem na czele. Do wojska polskiego wstąpiło około 100 tys. ochotników.

Wojska bolszewickie postanowiły zaatakować Warszawę z dwóch stron. Od północnego wschodu miał uderzyć front Michaiła Tuchaczewskiego. Drugi front nacierał od południowego wschodu. Na szczęście dla Polski część jego sił skierowano na Lwów, co pozwoliło zatrzymać uderzenie w okolicach Zamościa.

Do najcięższych walk z bolszewikami doszło na linii Wisły w okolicach Warszawy, gdzie została zgrupowana armia dowodzona przez generała Józefa Hallera. Drugie wielkie zgrupowanie dowodzone przez generała Edwarda Rydza Śmigłego zostało rozmieszczone nad rzeką Wieprz. Do połowy sierpnia Polacy toczyli ciężkie walki obronne w okolicach stolicy, ale 16 sierpnia przeszli do kontrnatarcia znad Wieprza. Skierowano je na tyły armii Tuchaczewskiego. W ciągu kilku dni siły bolszewickie zostały doszczętnie rozbite. Przeciwnicy Piłsudskiego (m.in. Stanisław Stroński) określili zwycięstwo w bitwie warszawskiej jako „cud nad Wisłą”. Bitwa warszawska zmieniła polską historię.

W bitwie pod Komarowem 31 sierpnia 1920 r. polscy żołnierze pobili zmierzającą w kierunku Warszawy część armii konnej bolszewików, która po tym starciu została zmuszona do wycofania się z Polski. Bitwa pod Komarowem była jedną z walk decydujących o losach wojny polsko-bolszewickiej. Historycy uznają ją za ostatnią wielką bitwę kawaleryjską w dziejach wojen.

Sukces Polaków został przypieczętowany zwycięstwem w bitwie nad Niemnem we wrześniu 1920 r. Droga na wschód stanęła otworem i w październiku polskie wojska dotarły do Mińska. Wtedy obie strony zgodziły się na rozejm. W Rydze rozpoczęto rokowania pokojowe. Na mocy traktatu ryskiego (18 marca 1921 r.) granica polsko-rosyjska oparła się na linii rzek Dźwina – Zbrucz. Bolszewicy zobowiązali się oddać wszystkie zagrabione dzieła sztuki i skarby kultury polskiej oraz wypłacić 25 mln rubli w złocie. Z kolei Polacy zobowiązali się odstąpić od popierania dążeń niepodległościowych Ukraińców i Białorusinów.

— Wiesława Gołuńska

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

pompy ciepła chojnice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.