CHOJNICKI SPRZECIW WOBEC PAKTU HITLER – PIŁSUDSKI

WG. RAPORTÓW NIEMIECKICH SZPIEGÓW

W styczniu 1934 r. a więc niemalże równy rok po tym jak Adolf Hitler został kanclerzem Niemiec, Polska i Niemcy zawarły układ o nieagresji (tzw. pakt Hitler – Piłsudski) w którym obie strony wyrzekły się na okres 10 lat stosowania przemocy we wzajemnych stosunkach. Józef Piłsudski nabrał przekonania, iż Francja jest coraz słabszym naszym sojusznikiem i Polska musi sama unormować stosunki z Niemcami a odmowa Francji przyjęcia tajnej propozycji wojny prewencyjnej przeciw Niemcom, w obronie postanowień traktatu wersalskiego, tylko potwierdziła jego przekonanie.

Niemcy przeczuwając zagrożenie militarne podpisały z Polską nowy układ mając na celu nie dopuścić do akcji zbrojnej w czasie gdy byli jeszcze nie dozbrojeni. Hitler miał jeszcze jeden interes, doskonale wiedział o wcześniejszym sojuszu Polski z Francją (tak bardzo przez niego znienawidzoną za postanowienia traktatu wersalskiego), zwłaszcza w sferze ekonomicznej, że w pierwszej kolejności pragnął właśnie zaatakować Francję. Hitler nie szanował Francuzów, słusznie zakładał, że jeśli napadłby na Polskę, Francja nie zrobi nic by stanąć w jej obronie, natomiast miał głębokie przekonanie, że jeśli będzie odwrotnie to Polacy wywiążą się z postanowień sojuszu z Francją i zaatakują jego wojska od tyłu.

Niewątpliwie umowa z Niemcami doprowadziła do czasowej normalizacji i poprawy stosunków polsko – niemieckich, Hitler często oficjalnie nazywał nas swoimi przyjaciółmi, próbował też nakłonić Polskę do sojuszu wymierzonego w ZSRR. Hitler podziwiał Józefa Piłsudskiego, pogromcę komunistów z 1920 r. a nacjonalistyczna prasa partyjna wyrażała się o naszym marszałku w samych superlatywach. Ciekawostką jest, iż Hitler uczestniczył w oficjalnej mszy w Berlinie, w dniu pogrzebu marszałka 18 maja 1935 r., wydał rozporządzenie żałobne, a po zdobyciu Krakowa we wrześniu 1939 r., wydał rozkaz niemieckiemu dowódcy w randze generała, by ten udał się na wawel złożyć kwiaty na grobie marszałka oraz wystawił wartę honorową przed jego kryptą. Marszałek Piłsudski nie docenił Adolfa Hitlera, mimo wszystko uważał go za polityka racjonalnego, który mimo pewnych zakus związanych z Gdańskiem nie pokusi się do rozpętania wielkiej wojny. Innego zdania byli chojniczanie, którzy już w dniu podpisania paktu Hitler – Piłsudski, mimo nakazu lokalnych władz nie wywiesili w oknach swych mieszkań flag narodowych, ich reakcja nie napawała optymizmem i na nieszczęście tego świata to właśnie oni mieli rację….

Jest luty 1934 r. dyrektor chojnickiego gimnazjum dr Korzeniowski zwołuje w jego auli zebranie Polskiego Związku Zachodniego (oddział miejski w Chojnicach), zainteresowanie jest ogromne, na sali zbiera się ok. 200 osób, większa połowa to osoby z poza związku, w tym pewien Niemiec zamieszkały w Chojnicach, pracujący dla Urzędu Tajnej Policji Państwowej w Berlinie. Temat zebrania to „Narodowo – socjalistyczna Partia Robotnicza Niemiec a Polska’’.

Dr Korzeniowski nie waha się użyć ostrych słów wobec paktu Hitler – Piłsudski, cytując nawet książkę tego pierwszego „Mein Kampf’’, chcąc przekonać zebranych, że celem polityki Hitlera jest uzbrojenie Niemiec i stworzenie silnej armii, co już jest widoczne w szkoleniu młodzieży oraz weteranów ostatniej wojny. Widząc wyraźne zainteresowanie i ożywienie swych słuchaczy Korzeniowski kwituje, iż polsko – niemiecki pakt o nieagresji jest wyłącznie świstkiem papieru, Hitler nie zawaha się pchnąć naród niemiecki do nowej wojny, tak jak nie zawahał się po objęciu władzy wymordować swych przeciwników politycznych a on sam jak i całe Niemcy nigdy nie pogodzili się z ‚’utratą’’ polskich ziem zagrabionych w drodze rozbiorów. W tym samym miesiącu odbywa się inne zebranie, koła Narodowej Demokracji, tutaj emerytowany major wojsk polskich Antoni Nieborak (po wybuchu wojny zamordowany przez Niemców) posuwa się jeszcze dalej w swej przemowie, oświadczając że układ ten oznacza utratę Pomorza i jest zdradą Polski a wojsko polskie stacjonujące na Pomorzu, w Wielkopolsce i Śląsku we właściwym czasie obali reżim Piłsudskiego.

Kolejna organizacja „Strzelec’’ na swym zebraniu w kwietniu, odnosi się wobec paktu w podobnym tonie zaznaczając, iż Niemcy gwałtownie zbroją się na lądzie, morzu, powietrzu i jest to wezwanie dla każdego członka „Strzelca’’, by w razie napadu na Polskę bronić jej do ostatniej kropli krwi a pakt o nieagresji jest w rzeczywistości próbą uśpienia naszej czujności.

W owym niespokojnym czasie na terenie Chojnic działało co najmniej kilku niemieckich szpiegów przerzucając swoje raporty do Urzędu Tajnej Policji Państwowej (gestapo) w Berlinie, zauważając również zdecydowanie negatywne stanowisko wobec paktu robotników w Chojnicach, którzy uważali pakt jako zdradę wobec Polski, domagając się obalenia rządów Piłsudskiego. W raportach wskazywano również niezadowolenie polskiego wojska stacjonującego w Chojnicach a wszystkie te raporty po dziś dzień znajdują się w niemieckich archiwach w Poczdamie.

— Krystian Reszczyński

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.