Dominika Laska

Dominika – kilka słów o sobie….

Nazywam się Dominika Laska, mam 16 lat, od urodzenia mieszkam w Chojnicach. Moimi największymi pasjami jest sztuka i harcerstwo. Obydwie dziedziny są dla mnie dużymi źródłami satysfakcji. Obecnie uczę się w drugiej klasie, zdalnej oczywiście, liceum nr 2 im. Andersa na kierunku matematyczno fizycznym. Ale myślę, że gdyby w Chojnicach była jakaś szkoła artystyczna to byłabym w tej szkole a nie na mat-fizie.

Jak zaczęła się twoja artystyczna pasja?

Rysowałam odkąd pamiętam, nawet już w przedszkolu. Przez rok, może ponad rok chodziłam na zajęcia do chojnickiego centrum kultury do pani Danki Wolińskiej.

Masz zdolności bardziej wrodzone czy wyuczone?

Myślę, że chyba nie można powiedzieć, że zdolności są wrodzone. Może pewne cechy na początku mogą pomóc, ale w rysunku raczej są to godziny praktyki i rysowania – to są raczej zdolności wyuczone. Może i jakieś tam predyspozycje są wrodzone, bo w rodzinie są osoby uzdolnione plastycznie, np. ciocia Justyna Laska Pietrzyńska, a i moje kuzynostwo wykazuje takie zdolności.

Jaki jest twój główny obszar zainteresowań w sztuce?

Najczęściej jest to portret ołówkiem na podstawie zdjęcia. Ale bardzo często rysuję też z pamięci różne przedmioty. Czasami skłaniam się do abstrakcji. Generalnie w sztuce raczej kieruje się w stronę realizmu, a prace abstrakcyjne to raczej taka odskocznia. Najbardziej lubię ołówek, bo jest on najbardziej dostępny, najbardziej poręczny – można go ze sobą wziąć i rysować nawet poza domem. Oprócz ołówka: markery, cienkopisy, farby akrylowe. Trochę próbowałam akwarelami ale to nie moja bajka. Zaawansowane techniki takie jak malarstwo olejne są jeszcze przede mną. Czasami wykonuje sobie taki line art, a potem bawię się nim – zabarwiam w różnych kolorach, tworzę różne wersje.

Gdzie szukasz inspiracji?

Wiele różnych rzeczy mnie inspiruje. W dużej mierze jest to muzyka czy otaczający nas świat widziany podczas spacerów. Czasami po prostu rozglądam się dookoła i rysuje to co mi wpadnie w oko.

Masz swoich idoli w sztuce? Wzory?

Szczerze mówiąc nie. Gdybym miała podać jakieś nazwiska … to raczej nie – nie ma takiej osoby.

Muzyka i sztuka chodzą parami. Czego słuchasz?

Przede wszystkim musicali. Właściwie można by powiedzieć, że to jest moja trzecia pasja, uwielbiam musicale – Broadway, czy też jakieś inne wariacje. Poza tym trudno mi właściwie określić jakieś konkretne współczesne gatunki, które lubię. Czasami dobieram specjalnie muzykę do nastroju i charakteru planowanej pracy, by bardziej się w to wczuć i włożyć więcej emocji w pracę.

Gdzie można oglądać twoje prace?

Mam Instagrama ale na nim niewiele prac – może 5. Jakoś specjalnie jeszcze nie publikuje swojej twórczości, ale przyznam się, że taka myśl by prace publikować na jakiejś stronie od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Jedyna wystawa na której były moje prace to ta po plenerze malarskim w Funce.

Masz jakieś swoje ulubione prace, jakiś rysunek?

Mam kilka takich prac, ale myślę, że jedna z nich jest bardziej warta uwagi od reszty. To pewna historia – ja zresztą często przedstawiam jakieś historie. Na tej ulubionej pracy akurat poprosiłam osobę, z którą rozmawiałam zdalnie, żeby zaproponowała mi temat rysunku. Chłopak powiedział „ulubione harcerskie wspomnienie”, a ja nie potrafiąc wybrać jednego przedstawiłam w skrócie całą moją harcerską drogę, moje ulubione harcerskie wspomnienia.

Jakie masz plany artystyczne na najbliższą przyszłość? O czym marzysz?

Nie wiem jeszcze dokładnie. Myślałam w swoim czasie o architekturze, ale myślę że tak naprawdę jest jeszcze za wcześnie, że to się samo pojawi przy końcu liceum. Wiem na pewno, że chcę dalej rozwijać się w sztuce: rysować, malować, a może zacząć chodzić na jakieś kursy – dokształcać się.

A jak wypoczywasz? Jak ładujesz ”akumulatory”?

Bardzo lubię chodzić na długie spacery do lasu, spędzać czas z bliskimi i grać w planszówki. Dużo czasu zajmuje mi też harcerstwo. Jestem przyboczną i przygotowuje zbiórki.

Gdzie się zaopatrujesz w materiały plastyczne?

Z ołówkami nie ma problemu. Jak nie było u nas Empiku to jeździłam do innych ośrodków, tam też kupowałam farby akrylowe. Teraz jak jest u nas Empik to nie ma problemu z zaopatrzeniem.

Co byś chciała powiedzieć chojniczanom?

Myślę że nie można pozwolić żeby przyziemne sprawy trzymały nas z dala od życia, od spełnienia marzeń. Bardzo często mam wrażenie, że ludzie skupiają się tylko na pracy. Rano wstają, idą do pracy, wieczorem wracają, idą spać i tyle z tego jest. Ciągłe czekanie na weekendy. Nie można na to pozwolić – trzeba spędzać czas z bliskimi póki są, wyjść na spontaniczny spacer, zainwestować w wielką przygodę, wyprawę i pamiętać, że najważniejsze w życiu jest życie, a nie praca.

Dziękuję za rozmowę.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

pompy ciepła chojnice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.